Przed rozpoczęciem prac budowlanych i zakupem projektu należy przeanalizować plany zagospodarowania przestrzennego. Czasem okazuje się, że na danym terenie nie można wybudować domu według naszego projektu. W tej sytuacji trzeba będzie wykonać zmiany projektowe lub zakupić całkowicie nową dokumentację.

Innym często popełnianym błędem jest niezgłoszenie zamiaru rozpoczęcia prac budowlanych. Zgłoszenie musi być przedłożone na siedem dni przed planowanym rozpoczęciem robót. Obowiązek zgłoszenia dotyczy wszystkich inwestycji realizowanych w oparciu o pozwolenie budowlane.

Warto zadbać o zatrudnienie dobrego, kontaktowego, a jednocześnie kompetentnego kierownika budowy.

Często popełniany błąd przy stanie zerowym to wykonanie zbyt głębokich lub zbyt płytkich wykopów lub nie usunięcie humusu. Pamiętajmy, że owe prace muszą być przeprowadzone bardzo precyzyjnie.

Kolejny popularny błąd pojawia się na etapie tworzenia zbrojenia ław fundamentowych. Niektórzy wykonawcy łączą pręty żebrowe ze zbyt małym zakładem. Minimalna długość zakładek powinna wynosić 45 cm. Zastosowanie zbyt małego zakładu zmniejsza wytrzymałość całego zbrojenia.

Kosztownym i często popełnianym błędem jest też rezygnacja z tworzenia izolacji przeciwwilgociowej fundamentów. Pozorne oszczędności skutkują nadmiernym zawilgoceniem fundamentów i ścian fundamentowych. Wilgoć może też powodować korozję metalowych elementów konstrukcyjnych. Dlatego kompletna izolacja przeciwwilgociowa (a w niektórych wypadkach przeciwwodna) jest niezbędna.

Ostatni błąd wykonywany podczas etapu zerowego to złe wyprowadzenie pionu i poziomu ścian. Nawet niewielkie nierówności mogą skutkować problemami w osadzeniu okien oraz drzwi. Złe wyprowadzenie pionu oraz poziomu skutkuje budową krzywych ścian. Oczywiście krzywizny można zamaskować grubszą warstwą tynku. Jednak przyniesie to dodatkowe, odczuwalne wydatki.

Początkowe problemy pojawiają się już w czasie wylewania podłogi na gruncie. Czasem zdarza się, że „fachowcy” rezygnują z wykonania zbrojenia podłogi. To oczywisty błąd może wywołać pękanie posadzki. Podobne błędy pojawiają się podczas budowy stropów gęstożebrowych. Należy zadbać o to, by strop posiadał właściwie rozstawione żebra rozdzielcze. Równie istotne jest zastosowanie podwójnych belek w miejscu oparcia ścian działowych. Pominięcie tych elementów może powodować głębokie pęknięcia stropu.

Częstym błędem na tym etapie budowy jest też zastosowanie niewłaściwych zapraw murarskich. Wybór odpowiedniej mieszanki ma szczególne znaczenie w ścianach jednowarstwowych. Źle dobrana zaprawa może i nie zmniejszy trwałości ścian, jednak stanie się przyczyną powstania mostków termicznych. Oszczędności na zaprawie odbiją się poprzez większe koszty ogrzewania budynku.

Podczas prac trzeba także dopilnować budowy schodów. Nie warto zmieniać wymiarów zawartych w projekcie (a niestety jest to dość częsta praktyka). Samowolna zmiana położenia stopni może sprawić spore trudności. Niektórzy wykonawcy nie uwzględniają nawet dodatkowych wysokości wynikających z wykonania posadzek na górnej kondygnacji. Efekt jest dość łatwy do przewidzenia. Do wyrównania wysokości stopni trzeba wykonywać nadlewki. Dlatego warto przeanalizować powszechne normy, które mówią, że wysokość stopni musi mieścić się w zakresie 14-19 cm (za najwygodniejsze uważa się stopnie o wysokości 15 cm). Ich szerokość nie może być mniejsza niż 30 cm.

Zwieńczeniem stanu surowego otwartego jest wykonanie dachu. Najczęściej popełnianym błędem dekarskim pozostaje zmiana rodzaju pokrycia bez dokonania analizy obciążenia elementów konstrukcyjnych. Projekt domu narzuca zastosowanie konkretnego pokrycia, do którego dopasowuje się rodzaj więźby dachowej. Montaż cięższego pokrycia wymaga wykonania kompleksowej analizy projektanta. Warto w niej uwzględnić także dodatkowe elementy, które planujemy zamontować na dachu (np. panele słoneczne). Pamiętajmy, że każde dodatkowe, nieprzewidziane w projekcie obciążenie stanowi zagrożenie dla konstrukcji nośnej dachu.

Podczas prac dekarskich nie trudno o błędy. Często spotykamy się z niedociągnięciami w postaci źle wykonanych obróbek wokół koszy i kominów. Każda, nawet niewielka szczelina może skutkować pojawieniem się zacieków. Dlatego prace dekarskie powinny być wykonane przez osoby z doświadczeniem.

Najczęstszym, dość banalnym błędem na tych etapach jest zatrudnienie niewłaściwych fachowców. Podczas prac instalacyjnych warto wybierać jedynie sprawdzonych, certyfikowanych pracowników, którzy mają już doświadczenie w zawodzie. Dobrym pomysłem będzie też wybór certyfikowanych elektryków i hydraulików, mających uprawnienia do wypełnienia odbioru przyłączy.

Częstym błędem popełnianym na placu budowy jest szukanie nadmiernych oszczędności. Mniej doświadczone osoby często szukają oszczędności w zatrudnieniu tańszej ekipy budowlanej. Jest to oczywiste ryzyko, które staje się przyczyną powstawania większości kosztownych błędów na placu budowy. Dlatego zatrudnienie sprawdzonych i nieco droższych fachowców może być dla inwestora realną oszczędnością.

Kolejną pozorną oszczędnością wywołującą błędy na budowie jest zakup najtańszych materiałów. Błędy wynikające z zastosowania tanich zapraw, tynków czy betonu nie są widoczne od razu. Jednak pojawiają się w trakcie użytkowania budynku. Wielu fachowców podkreśla, że nie warto oszczędzać na jakości materiałów budowlano wykończeniowych. Znacznie lepszym pomysłem jest rezygnacja z lukarn, wielospadowego dachu i dodatkowych nadbudówek, które zwiększają koszty całej inwestycji. Inwestor szukający oszczędności może kupić projekt prostego domu z jednospadowym dachem i kompaktową bryłą. W ten sposób można zmieścić się w planowanym budżecie inwestycyjnym, bez konieczności oszczędzania na materiałach budowlanych.

Źródło: KB.pl